|
Budowa trasy S8 na naszym terenie jeszcze na dobre nie ruszyła, a już pojawiają się obawy, że powstanie „ekspresówki” może się odbyć kosztem obecnie istniejących dróg, których budowlańcy będą używali jako odcinków dojazdowych. Istnieje ryzyko, że przeładowane ciężarówki zniszczą lokalne drogi.
Przedstawiciele firmy Pol-Aqua, wykonawcy S8 na naszym terenie, zapewniają, że w trakcie budowy ruch lokalny będzie się borykał z minimalnymi utrudnieniami. Zniszczenia dróg także mają być maksymalnie ograniczone. Jeszcze przed rozpoczęciem prac, pojawi się tutaj specjalistyczny pojazd, który obfotografuje stan dróg i na podstawie tej inwentaryzacji ich zarządcy będą mogli domagać się odszkodowań za ewentualne uszkodzenia wywołane przez sprzęt ciężki. To, z których dróg korzystać będą wykonawcy i podwykonawcy budujący S8, również ma być uzgodnione z władzami lokalnymi. - Obecnie jesteśmy na etapie ustalania terminów, w jakich ta inwentaryzacja się będzie odbywała. Kiedy to ustalimy, skontaktujemy się z gminami i wtedy odbędzie się spotkanie, na którym dokładnie wszystko przedyskutujemy. Na pewno nie zaczniemy inwentaryzacji po cichu, będziemy o tym informować, a sam transport po drogach lokalnych nie zacznie się odbywać, dopóki tych kwestii nie wyjaśnimy – wyjaśnia Artur Waktor, kierownik budowy S8 na odcinku nr 5 (czyli wokół Zduńskiej Woli). Największe powody do obaw ma Starostwo Powiatowe w Zduńskiej Woli, naturalnymi drogami dojazdu do S8 będą bowiem dwie zupełnie nowe drogi – trakt Północ-Południe i odcinek Zduńska Wola – Ptaszkowice. Na obie drogi powiat ma jeszcze gwarancję, jednak problemem może okazać się możliwość skorzystania z roszczeń gwarancyjnych od wykonawcy, jeżeli drogi będą uszkodzone przez budowniczych S8. Na ten temat starostwo chce rozmawiać z Pol-Aqua. - Na razie jeszcze rozmów nie było, a to są ważne sprawy, bo dotyczące finansów. Na pewno będziemy poważnie podchodzili do tego tematu i starali się uniknąć niekorzystnych dla powiatu rozwiązań, a niekorzystnym byłoby rozjechanie naszych dróg przez sprzęt ciężki – wyjaśnia Piotr Pacelt, kierownik Referatu ds. Dróg starostwa powiatowego. Obawy dotyczą nie tyle samej firmy Pol-Aqua, co jej podwykonawców, którzy mogą być skuszeni wizją oszczędności na paliwie i będą przeładowywać pojazdy, bądź korzystać z krótszej trasy dojazdu, wykorzystując inne, niż wyznaczone dla nich drogi. Takich praktyk świadomy jest Waktor, który podczas styczniowego spotkania w sprawie budowy S8 z mieszkańcami gminy Zapolice zadeklarował, że nieuczciwe praktyki będę ścigane, a łamiących warunki porozumienia z samorządami podwykonawców czekają kary. Budowa trasy ekspresowej to inwestycja drogowa na niespotykaną dotychczas w powiecie zduńskowolskim skalę. Liczba problemów, jakie się będą z nią wiązały może rosnąć. Póki co widać jednak dobrą wolę wykonawcy, którego przedstawiciele deklarują współpracę z samorządami i minimalizację utrudnień dla mieszkańców. Kiedy prace ruszą na dobre, okaże się, czy konsekwencją powstania S8 nie będzie degradacja obecnych dróg na naszym terenie.
|